Parę dni po wyborach europejskich to właśnie pytanie wydaje mi się najważniejsze. I chodzi mi nie tylko o wciąż ewentualną, choć bardzo prawdopodobną kolejną kadencję, ale też o okres, który nas do niej doprowadzi. Okres nieustającej kampanii wyborczej. Wiele osób generalnie życzliwych Prawu i Sprawiedliwości powtarza w tych dniach wezwanie, by zwycięskiemu obozowi woda sodowa nie uderzyła do głowy, by zajął się jeszcze bardziej intensywną pracą. I to pracą wysokiej jakości. To dobry objaw realizmu. Zwycięstwo PiS nie jest dla obywateli...