3 maja, w dniu święta konstytucji, ekipa PiS-u, z prezydentem na czele, lansowała się na tle defilady wojskowej. Lans wypadł blado. Tego dnia swoje wystąpienie miał na Uniwersytecie Warszawskim Donald Tusk. I jak pokazywano, wygenerował w sieci cztery razy większe zainteresowanie niż prezydent Andrzej Duda. Mówiąc językiem partyjnych spin-doktorów, "przykrył" całą pisowską imprezę.